Lepiej późno niż wcale, bo i ja tam byłam, czyli...o #meetblogin2016 oczami PM.

Zapewne jestem ostatnią, która o tym pisze. Zapewne, też pisanie na świeżo daje inny obraz danej sytuacji i relacji, lecz stało się tak, że dopiero dziś przy okazji zgłaszania się do kolejnej edycji meetblogin2017 przypomniało się zakręconej Pannie Matce to, że napisała, ale nie opublikowała tempa baba relacji z meetblogin2016. 
Wstydź się głupia, wstydź. 
Ostatnia na spotkaniu, ostatnia napisała. Może mnie zapamiętacie wtedy jeszcze bardziej?
Mimo, że też miałam najbliżej na spotkanie, ponieważ spotkanie odbywało się w Łodzi, czyli pod moim nosem spóźniłam się, bo jechałam i jechałam i jechałam w mega korku.... Prawdą jest, że w pierwszej kolejności gdy przybyłam do CafeLoft na Tymienieckiego 25 myślałam tylko o tym jak strasznie nienawidzę samej siebie za to, że ubrałam 10 cm obcas, a...nie pomyśłałam, że słowo "zwiedzanie"faktycznie oznacza "zwiedzanie". W konsekwencji but mnie obtarł i następnego dnia jedynie nadawałam się do noszenia adidasów.
Powyżej ONA...nasza KRÓLOWA.
Zorganizowała to wszystko perfekcyjnie. Ta nasza Ula, drobniutka, pełna energii osóbka ubrana z charakterem, wyróżniająca się swoją białą koszulą z postawionym kołnierzem z tłumu. Hmmm w gruncie rzeczy gdy ją poznałam zrozumiałam, że i ja kiedyś chciałabym taka być...I też umieć zorganizować taki zlot, jak Ona.
Działo się tak wiele, że ciężko było wybrać najważniejsze wydarzenia tego spotkania. 
W trakcie spotkania pod hasłem  „Najlepsze kompozycje pod kadr”, które prowadziła rewelacyjna Katarzyna Jaros-Puzio z IKEA, a fenomenalne zdjęcia robił dla nas Jakub Woźniak sprawiły, iż poznałam znaczenie słowa "essential"
Poniższe zdjęcie przestawiające mnie w duecie z Karoliną z houseloves to obraz tego, iż jak najbardziej byłyśmy wszystkie czynnie zaangażowane w tworzenie poszczególnych bloków spotkania. 

W sobotę po południu brałyśmy udział w wykładzie "TRENDY I DEKORACJE, które prowadziły dla nas Asia z Bloga Green Canoe, Agnieszka Rybka-przedstawicielka dekoria.pl, oraz Maja Palczewska z firmy INTERPRINT i Robert Skomorowski-przedstawiciel PURMO, który kompletnie zmienić mój obraz pojmowania pojęcia GRZEJNIK W DOMU. 
W Asi urzekło mnie to, że pomimo tego, iż od lat z ogromnymi sukcesami prowadzi blog, jest ambasadorką marki Dekoria nie należy do tych, którym "sodówka uderzyła do głowy", jest tak sympatyczna, ciepła i po prostu normalna. 
To samo mogę powiedzieć o Gwiazdach z Pani to potrafi, jak widać po dwóch przedstawionych powyżej przypadkach można osiągnąć sukces i nie zwariować. Tego, życzę każdemu bloggerowi, który jest już na tej drodze sławy, bo niestety czasem da się zauważyć, że nie każdy może osiągnąć taką równowagę w życiu.
 Powyższe zdjęcie przedstawia ostatnie z sobotnich zadań jakie nam powierzyła firma PORTA, we współpracy z siecią VOX. Dostosowywałyśmy drzwi do naszych wyobrażeń i funkcjonalności danego pomieszczenia.
W niedzielę z przyjemnością wstawałam aby rozpocząć dzień od kreatywnych warsztatów z Ceramiką Paradyż. Poniżej moja wizja na dekor, który miałyśmy stworzyć.
Popołudniowe spotkanie z Barlinkiem, dało mi sporo do myślenia o ekologii. 
Nie spodziewałam się, iż tak wielki producent może tak rewelacyjnie rozplanować swoją produkcję, żeby wykorzystać drzewo nie tylko do wyprodukowania deski, ale i dać nam korę do ogrodów, oraz pelet służący do ogrzewania swoich fabryk. 
Najbardziej w pamięci utkwiła mi informacja, iż choć Barlinek się tym nie chwali, obsadza ogromne obszary leśne nie tylko w Polsce, ale i na Ukrainie, skąd pozyskuje drewno i nie są to jedynie "przelewy"na zakup sadzonek, a prawdziwe zakupy, z dostawą do nadleśnictw, które mają za zadanie obsadzić eksploatowane tereny.
A na koniec zostałyśmy nakarmione w wyjątkowy sposób, bo na dekach barlineckich we współpracy z firmą book& cook z Łodzi.
Zdjęcia obrazujące dzisiejszy wpis są autorstwa Karoliny Grabowskiej (kaboompics.com). Karola skrycie marzy mi się sesja mojego domu, która wyszłaby spod Twojej ręki, masz niesamowity talent, potrafisz chwytać chwilę w rewelacyjny sposób.
Są więc i plusy takiej sklerozy i przejrzenia wszystkich swoich wpisów "do opublikowania", gdyż odświeżyłam sobie te wszystkie przyjemnie spędzone chwile na meetblogin2016, te wszystkie poznane tam osoby, nawiązane znajomości. Tym bardziej pędzę zapisać się na kolejną edycję, licząc na szansę, iż w tym roku znów dołączę do tego grona.
PM


only4walls PM

Phasellus facilisis convallis metus, ut imperdiet augue auctor nec. Duis at velit id augue lobortis porta. Sed varius, enim accumsan aliquam tincidunt, tortor urna vulputate quam, eget finibus urna est in augue.

3 komentarze:

  1. Hheh lepiej późno niż później :) Zazdroszczę takiego spotkania, bo na pewno wiele wnosi, a potem owocuje nowymi pomysłami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda na to, że babskie, blogowe spotkanie się udało. Oby więcej takich eventów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to nieźle! ale ważne, że wpis w ogóle opublikowany :D

    OdpowiedzUsuń