Serce mi się kraje...

Łapię się na tym, że codziennie odliczam...patrzę na kalendarz i myślę sobie...jeszcze tylko 4,5 miesiąca z Moją Miłością Życia dzień w dzień...

Z Moim Synkiem Ukochanym, wyczekanym, słodkim, a od niedzieli i Delfinkowym Synkiem, ponieważ Antoś pływakiem próbuje być. Chodzić zaczęliśmy do szkoły pływania. Antoni, hmmm...nie wiem po kim to ma...był ostrożny i rozważny, dystynowany i poważny...a Mama w stresie.

Odkąd pojawił się w Moim życiu zrozumiałam, co oznacza miłość matczyna, bezgraniczna i niekończąca się. Oddałabym za niego wszystko...
Tak, ja Kobieta, która jeszcze 4 lata temu zarzekała się żadnych dzieci, Kobieta samotna, która kupiła mieszkanie dla singla...

Teraz mam jego. 




Moje całe życie uległo zmianie, toczy się wokół jego osoby,z  Nim, przy Nim.I gdy zmęczy mnie nasz wspólny dzień, gdy on zaśnie a ja się ciesze, bo miałam go już serdecznie dość...
Bez powodu przychodzę do jego pokoju, patrzę na niego i już za nim tęsknię, a On tylko śpi...
A najgorsze jest, gdy Opornik(którego śmiało można nazwać sublokatorem w jego własnym mieszkaniu...bo pracuje więcej niż w domu jest...)wraca i wtedy Antoś otrzymuje eksmisję do swojego pokoju...



 I to fakt, nie zrozumiałabym Matki piszącej takie słowa kilka lat temu, a teraz po tych kilku latach wiem, że zrozumiałabym ją idealnie.Nie zrozumie więc mnie moja bezdzietna kuzynka, czy koleżanki, że nagle nie przeszkadza Tobie brak imprez, super wakacji na Majorce czy upijania się do upadłego(jeśli to było Twoimi priorytetami),bo życie musi mieć swój sens, musi mieć pewne etapy, młodości, dorosłości, a potem starości. Każdy etap jest piękny na swój sposób, a ten jakim jest bycie Matką jest dla mnie niesamowitym doświadczeniem.

design4walls PM

Phasellus facilisis convallis metus, ut imperdiet augue auctor nec. Duis at velit id augue lobortis porta. Sed varius, enim accumsan aliquam tincidunt, tortor urna vulputate quam, eget finibus urna est in augue.

3 komentarze:

  1. Pieknie opisane dokladnie czuje to samo , sliczny blog super zdjecia fajnie prowadzone dziekuje za piekne zdjecia poszewek, pozdrawiam serdecznie Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tak i ja...kocham,ale czasem potrzebuje oddechu

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem mama od 2 miesiecy i ujelas dokladnie to jak sama sie czuje. U mnie podobnie - czasem mam ochote wyskoczyc przez okno gdy tak mam dosc placzu mojej coreczki, a gdy zasnie chce zeby juz sie obudzila ;) Jej tata rowniez jest sublokatorem - pracuje od switu do nocy. Dobrze wiedziec, ze jest nas więcej takich Matek :)

    OdpowiedzUsuń